Reclamo to łacińskie słowo oznaczające „krzyczenie”, „protestowanie”. Reklama to więc nic innego, jak informacja namawiająca do zakupu rzeczy lub usługi. Jak krzyczeć najskuteczniej, żeby wydać najmniej, a zyskać jak najwięcej? Najlepiej jest krzyczeć głośno i w mocno zaludnionym miejscu!
Billboardy zewnętrzne to jedne z najpopularniejszych nośników – umieszczone przeważnie na dużych budynkach, oświetlone i zapraszające kolorystyką i szatą graficzną do odwiedzenia konkretnego sklepu lub wypróbowania nowej usługi. I chociaż reklama sięga historią do czasów starożytnych, gdzie przyjmowała formę napisów na murach i kamiennych zawieszek - pierwsze billboardy, w zunifikowanej formie pojawiły się na ulicach USA dopiero w 1900 roku, przy okazji trwania narodowych kampanii. W ubiegłym wieku, do twórców takich wielkich form należeli między innymi Henri de Touluse-Lautrec czy Alfons Mucha. Dzisiaj, projektami reklam zajmują się mądre głowy z działu PR każdej większej agencji w oparciu o photoshop'owe talenta współpracujących z nimi grafików. Agencje badają potrzeby rynku i sprawdzają, jakie gusta mają potencjalni konsumenci i odbiorcy reklamowanych usług i przedmiotów. To przez nich (a może raczej– przez nasze preferencje?) z billboardów patrzą na nas najczęściej biuściaste niewiasty i umięśnieni młodzieńcy. A kiedyś? Alfons Mucha w nurcie Art Noveou namalował ognistowłosą laleczkę wcinającą biszkopty i taka reklama (o dziwo!) też chwyciła. Czasy się zmieniają, reklama pędzi swoją drogą i ciągle jest najpoważniejszym narzędziem w walce o sprzedażowy sukces.
Nie taka reklama podprogowa straszna
Reklama podprogowa ma na celu oddziaływanie na mózg bez udziału jego świadomości, czyli z pominięciem ludzkiej percepcji. Chodzi oczywiście o podświadome nakłonienie odbiorcy do zakupu konkretnej rzeczy czy skorzystania z danej usługi. Działa...
Od tyłu, czy klasycznie?
W USA lata 50te ubiegłego wieku wcale nie były tak szalone, jak nam się wydaje. Mimo że wraz z końcem II wojny światowej amerykańskie fabryki produkowały niespotykane wcześniej ilości dóbr – ludzie nie chcieli ich kupować. Doświadczenie...
Reklamowa nowomowa
Nowomowa to termin ukuty prze George'a Orwell'a. Oznacza on sztuczny język używany w opisanym w powieści „1984” państwie totalitarnym. Charakterystyczne dla nowomowy są uproszczenia, ograniczenie słownictwa i zunifikowanie przekazów. Nic dziwnego,...