Okazuje się, że nasze ciała potrafią mówić. I nie chodzi tu bynajmniej o ból brzucha wskazujący na przejedzenie, albo chrypkę zapowiadającą zapalenie gardła. Okazuje się, że... Posiadaczki biustu w rozmiarze D i większym są dla przykładu o 1,5 raza bardziej narażone na cukrzycę drugiego typu, niż kobiety z piersiami w rozmiarze A. Tako rzeczą naukowcy, którzy (swoją drogą) zdają się bardzo lubić swoją pracę. Kiedy dojdziemy do wniosku, że nie rozpoznajemy zapachu bananów lub cytryn – może to oznaczać, ze w naszych genach zapisana jest skłonność do Parkinsona. Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych twierdzą bowiem, że brak zdolności do zidentyfikowania tych zapachów może być wczesnym objawem tego schorzenia. A biały nalot na języku? Pomijając możliwość wystąpienia pleśniaków, czy grzybicy – objaw ten, jak się okazuje, wskazywać może na poważny niedobór żelaza.
A co, jeśli matka natura obdarzyła nas krępymi, krótki nogami? Oznaczać to może, ze w genetycznym pakiecie dostaliśmy problemy z wątrobą. Szerokie biodra to z kolei zapchane tętnice i problemy z sercem, a strzykające kolana to nic innego, jak początki artretyzmu. Cienkie, łamliwe, wypadające włosy to zmora powszechnie znana. Objaw ten może zwiastować anemię, cukrzyce, albo zwiastować problemy z tarczycą. Aż strach się bać! Mimo wszystko - pamiętać należy, że prewencyjne działanie oparte chociażby na obserwowaniu naszych organizmów, oszczędzić może nam wielu zdrowotnych problemów w przyszłości.
Wykrzycz swoją ofertę!
Reclamo to łacińskie słowo oznaczające „krzyczenie”, „protestowanie”. Reklama to więc nic innego, jak informacja namawiająca do zakupu rzeczy lub usługi. Jak krzyczeć najskuteczniej, żeby wydać najmniej, a zyskać jak najwięcej? Najlepiej...
Nie taka reklama podprogowa straszna
Reklama podprogowa ma na celu oddziaływanie na mózg bez udziału jego świadomości, czyli z pominięciem ludzkiej percepcji. Chodzi oczywiście o podświadome nakłonienie odbiorcy do zakupu konkretnej rzeczy czy skorzystania z danej usługi. Działa...
Od tyłu, czy klasycznie?
W USA lata 50te ubiegłego wieku wcale nie były tak szalone, jak nam się wydaje. Mimo że wraz z końcem II wojny światowej amerykańskie fabryki produkowały niespotykane wcześniej ilości dóbr – ludzie nie chcieli ich kupować. Doświadczenie...