Stefan i Erika Svanstorm to młoda para ze Szwecji, która 6 grudnia ubiegłego roku postanowiła wyruszyć w swoja wymarzoną podróż poślubną. Zaczęło się od Monachium, w którym nowożeńcy planowali przesiadkę. Tam złapała ich śnieżyca, która w 2010 roku sparaliżowała całą Europę. Po tym, jak opady ustały – Stefan i Erika wraz ze swoją małą córeczką wybrali się do australijskiego miasta Cairns.
Pech chciał, że w kilka godzin po ich przyjeździe uderzył tam najgroźniejszy w historii Antypodów cyklon i szwedzka rodzinka wraz z innymi poszkodowanymi zmuszona była przez 24 godziny koczować w centrum handlowym. Kolejnym celem ich podróży było Brisbane – tam dopadła ich powódź. Zmęczeni ciągłymi kataklizmami małżonkowie postanowili wyruszyć do Perth, gdzie dla odmiany natknęli się na szalejące pożary buszu. W tej sytuacji – postanowili uciekać do Nowej Zelandii – wybór ich kolejnej lokalizacji padł na urokliwe ponoć miasto Chirtchurch, które zupełnym przypadkiem stało się epicentrum potężnego trzęsienia ziemi... Jak dzisiaj wspominają pechowi Szwedzi – miasto zmieniło się w ruinę, więc przebywanie tam przestało mieć sens. W konsekwencji czego – państwo Svanstrom wybrali się do Japonii. W Tokio przeczekali ostatnie, wielkie trzęsienie ziemi i atak fali tsunami. Gdy tylko wznowiono loty – przenieśli się do Chin, na szczęście – bez katastroficznych niespodzianek. Wybuchowa para, prawda? Jednak, jak na zimnych Szwedów przystało – Stefan i Erika znaleźli uzasadnienie swoich perypetii. Doszli bowiem do wniosku, że jak na każde małżeństwo – czeka na nich wiele prób i przeciwności losu. Zdaje się, że w przeciągu niespełna pół roku – przeżyli ilość katastrof przewyższającą średnią wśród wszystkich par. Ale, jak sami mówią – najważniejsze jest to, że są razem i czują się szczęśliwi. Ciekawe, czy mają pomysły na kolejne podróże. Towarzystwa ubezpieczeniowe i sejsmolodzy byliby ich planami niezwykle zainteresowani.
Masz depresję? Naga terapeutka cię uleczy!
Sarah White ma 24 lata, mieszka w Nowym Jorku i jest psychologiem. W trakcie swoich praktyk odkryła ponoć, że uwaga mężczyzn przybywających na terapie szybko się rozprasza. Aby temu zapobiec – postanowiła w trakcie sesji systematycznie zdejmować...
Ten to potrafi
Pan Ziona Chana ma 66 lat, mieszka w indyjskiej wiosce Baktwang położonej w stanie Mizoram. Oprócz tego, że Chana wygląda zdecydowanie młodziej, niż metryka na to wskazuje – z tłumu nie wyróżnia go nic wyjątkowego. A jednak! Pan Chana jest...
Syndrom obcej ręki – czyli gratka dla miłośników doktora House
Karen Byrne mieszka na co dzień w New Jersey i od urodzenia cierpi na epilepsję. Choroba doprowadziła ją do stanu rezygnacji i w wieku 27 lat, zdecydowała się poddać ryzykownej operacji „ostatniej szansy”. Zabieg ten, polegał na wycięciu...